Książka o Turcji. I wcale nie taka, jak myślicie.
Jeśli obserwujecie mnie od dawna, to pewnie wiecie, że od lat chodziłam z pomysłem powrotu do pisania, i napisania drugiej książki o Turcji. Pierwszą książkę napisałam i wydałam ponad 10 lat temu z Agatą Wielgołaską – „Turcja. Półprzewodnik obyczajowy” – i mimo że od tamtej pory sporo się zmieniło w tym kraju (i we mnie), książka nadal żyje swoim życiem i jest dostępna w sklepiku na blogu za 29,99 zł.
Ale tym razem chciałam napisać coś innego.
Nie kolejny przewodnik w stylu „tu masz antyczne miasto, tu bazar, a tu kebab”. Nie folder z pięknymi zdjęciami i oczywistościami. Nie lista zachwytów na temat Turcji, która będzie tylko o mnie, moich doświadczeniach i moich przemyśleniach. Nie instrukcję „jak zwiedzić Turcję w 7″, bo przecież większość z Was i tak spędzi te 7 dni na leżaku z drinkiem w ręku.
I właściwie nic w tym złego.
Jeśli obserwujecie mnie od dawna, wiecie, że moją misją jest ułatwianie. Mam w sobie sporo empatii, co więcej, potrafię w prosty sposób tłumaczyć trudne zagadnienia. Nie oceniam, nie wyśmiewam, że nie potraficie zapamiętać słowa „Pamukkale” czy „Alanya” – w pełni rozumiem, że mogliście nigdy wcześniej o nich nie słyszeć. Też tam byłam. Wiedzy o Turcji nie wyssałam z mlekiem matki, a kiedy przyjechałam tu w 2005 roku nie miałam pojęcia o… niczym.
Dlaczego „Turcja. Spokojnie, wszystko wyjaśnię”?
Bo Turcja to nie folder turystyczny. To żywy, nieoczywisty, czasem absurdalny kraj, w którym wszystko może pójść idealnie… albo właśnie zupełnie nie po Waszej myśli. A klucz tkwi w tym, żeby wiedzieć co się dzieje i dlaczego.
Od 20 lat mieszkam i pracuję na tureckiej Riwierze. Widziałam praktycznie wszystko: pierwsze zachwyty („o Boże, jak tu pięknie!”), pierwsze strachy („czy ja na pewno przeżyję ten lot?”), pierwsze próby targowania się na bazarze (nieudane, oczywiście), pierwsze poparzenia słoneczne (czerwoni turyści to osobna kategoria), pierwsze loty z dziećmi (chaos totalny), pierwsze zgubione paszporty, pierwsze wakacyjne romanse i pierwsze maile w stylu „kurczę, szkoda że to odkryłam Twój blog dopiero po powrocie!”.
Przez te dwie dekady byłam przewodniczką, rezydentką, a potem założyłam własne biuro podróży Alanyaonline.pl. Odpowiadałam na tysiące pytań — od tych kulturowych („czy w Turcji wszyscy chodzą w chustkach?”) po te praktyczne („jaka będzie pogoda 14 września?”). Rozwiązywałam setki problemów, od zagubionego bagażu po konflikty między turystami a personelem hotelowym. Towarzyszyłam ludziom w ich najlepszych i najgorszych momentach tureckich przygód.
I zawsze brakowało mi jednego: książki, która ułatwi i pomoże.
Nie chcę już widzieć tej wypolerowanej, marketingowej „prawdy” z broszur biur podróży, w których nigdy nie ma żadnego problemu. Tylko tą zwykłą, codzienną prawdę. Z obserwacji. Z dwudziestu lat prób i błędów – moich, Waszych i tysięcy innych turystów, których historie znam.
Chcę żeby zdezorientowana i zestresowana pierwszym wyjazdem osoba po przeczytaniu tej książki pomyślała właśnie: „spokojnie”. Wszystko będzie w porządku. Jestem przygotowana do wyjazdu.

Cześć! Jestem Agata. Od 20 lat mieszkam i pracuję w Turcji, w śródziemnomorskiej Alanyi. Dzięki mojej działalności tysiące Polaków zachwyciło się Turcją i pozbyło obaw i stereotypów o tym kraju. Piszę poradniki, nagrywam filmy i prowadzę w Turcji własne biuro podróży.
Co właściwie jest w tej książce?
To przewodnik dla ludzi, którzy chcą wiedzieć jak naprawdę działa wakacyjna Turcja. Nie tylko co zobaczyć (choć i o tym piszę), ale jak się zachować, ubierać, jak unikać typowych wpadek, jak czytać lokalne zwyczaje, jak nie zdenerwować Turków (bez powodu), jak nie zostać oszukanym, jak podróżować bez niepotrzebnego stresu – i jak cieszyć się każdą chwilą, nawet tą poza sezonem, nawet tą deszczową, nawet tą absurdalnie nieprzewidzianą.
Znajdziecie w niej odpowiedzi na pytania, które zadajecie mi od lat:
- Kiedy naprawdę warto tu przylecieć?
- Jak wybrać hotel żeby być zadowolonym?
- Dlaczego prognozy pogody się nie sprawdzają?
- Jak się nie spalić na kolor buraka?
- Co się dzieje podczas Ramadanu i czy naprawdę powinniśmy się tym przejmować?
- Kurban Bayramı i ubój zwierząt – jak to wygląda naprawdę?
- Jak działa sztuka targowania dla kogoś, kto robi zakupy w supermarkecie?
- Co kupić w tureckiej aptece, a czego absolutnie NIE brać z Polski?
- Jak zachować się w meczecie? U Turka w domu? W hotelu?
- Dlaczego Turcy kochają Polaków i jak sprawić, żeby pokochali właśnie Ciebie?
- Sułtan – co to właściwie jest i jak zadbać, by nas nie dopadł?
- Wakacyjne romanse – o czym warto wiedzieć?
- Jak złapać dolmuşa i nie zwariować w trakcie przejażdżki?
- Hit czy kit? Szczere recenzje najpopularniejszych atrakcji
I jeszcze ponad 30 innych tematów – od pakowania walizki po przepisy celne, od pierwszego lotu (dla tych, którzy boją się latać) po powrót do kraju (i odprawę celną).
To nie jest książka o Turcji idealnej. To jest książka o Turcji prawdziwej.
Z jej pięknem i chaosem. Z gościnnością i nachalnością. Z fascynującą kulturą i drobnymi (lub większymi) nieporozumieniami. Z upałami, które przypominają saunę, i z deszczami, które potrafią zalać pół miasta w godzinę (tak jak akurat wczoraj w Alanyi).
To książka, którą chciałabym przeczytać 20 lat temu, zanim po raz pierwszy wsiadłam do samolotu do Turcji – zielona jak szczypiorek, przekonana że „w czerwcu nie może być AŻ TAK gorąco” (mogło).
I książka, którą chcę dać Wam teraz – żebyście czuli się pewnie, mądrze i bezpiecznie. I żebyście wrócili z myślą „wow, naprawdę fajnie było”, a nie „już nigdy więcej”.
Dlaczego najpierw e-book, a nie od razu papier?
Bo – a wiem to od czasów mojej pierwszej książki – wydanie książki to nie jest kwestia „napisałam, to teraz drukujemy”. To skomplikowany, czasochłonny i, nie ukrywajmy, drogi proces.
Sama korekta, redakcja, skład i formatowanie e-booka pochłonęły już 10 tysięcy złotych. A przed wersją drukowaną jest jeszcze:
- skład drukarski (inny niż e-bookowy, oczywiście),
- odpowiedni format (który będzie wyglądał dobrze w druku),
- odbitki próbne (żeby sprawdzić czy wszystko się zgadza),
- i cały proces logistyczny (kto ma wysyłać książki, drukować etykiety, magazynować)
E-book natomiast mogłam oddać Wam już teraz. Bez miesięcy czekania (bo i tak już długo czekaliście; książkę pisałam rok!). Bez kompromisów. Bez negocjacji z drukarniami i dystrybutorami.
I szczerze? Jeśli nigdy nie czytaliście e-booka, to naprawdę warto spróbować.
Format ePub otworzycie na telefonie, tablecie, komputerze, no i oczywiście czytniku. Możecie powiększyć tekst (dla tych, którzy mają problemy ze wzrokiem tak jak ja), zmienić krój pisma, zaznaczyć ważne fragmenty, zrobić screena żeby pokazać znajomym. Możecie czytać w samolocie, na plaży, w kolejce do odprawy celnej, w hotelu po powrocie z wycieczki.
To wygodne. Ekran czytnika nie męczy oczu tak jak telefon. A książki nie trzeba dźwigać w walizce – co przy 74 000 słów ma naprawdę znaczenie.
Papierowa wersja będzie — pracuję nad nią i obiecuję, że się pojawi (najprawdopodobniej na wiosnę). Ale chciałam dać Wam tę wiedzę już teraz, przed sezonem 2026, gdy jeszcze możecie z niej skorzystać planując swój wyjazd.
🎁 Specjalna oferta prezentowa na święta (do 31 grudnia)
Wiem, że dla wielu z Was trudność polega na tym, że chcieliście podarować komuś tę książkę pod choinkę… ale e-book to nie jest ten sam efekt wizualny co pudełko z kokardką.
Dlatego do 31 grudnia włącznie oferuję opcję prezentową:
Zamów książkę, opłać i wpisz w notatkę do zamówienia, dla kogo ma być dedykacja – a ja tego samego dnia:
- nagram dedykowany filmik dla tej osoby (tak, osobiście),
- wyślę Ci ładną kartę PDF ze zdjęciem okładki książki, do wydrukowania
- na odwrocie karty będzie kod QR do pobrania zarówno książki, jak i filmiku.
Można wydrukować kartę, włożyć do koperty, zapakować – i jest prawdziwy, namacalny prezent. Z dedykacją. Ode mnie – autorki.
Bez dodatkowych kosztów. Po prostu zamów książkę w sklepie, wpisz dla kogo ma być – a ja zajmę się resztą.
Oferta ważna do 31 grudnia!
Dla kogo jest ta książka?
Dla każdego, kto leci do Turcji:
- pierwszy raz – i ma mnóstwo pytań, obaw i wątpliwości,
- kolejny raz – i myśli że już wie wszystko (ale jednak nie),
- albo w ogóle nie wie, czy chce tu lecieć – i szuka rzetelnych, szczerych informacji.
Dla osób, które chcą rozumieć, a nie tylko „zaliczać”.
Dla tych, którzy planują wakacje all inclusive, ale nie chcą przesiedzieć 7 dni na leżaku (choć leżak też jest w porządku).
Dla tych, którzy zwyczajnie lubią moje pisanie.
I dla tych, którzy siedzą zimą w Polsce i po prostu tęsknią za turkusowym morzem…
Co mówią pierwsi czytelnicy?
Dziękuję bardzo moim pierwszym recenzentom. To osoby, które naprawdę znają turecki i turystyczny światek. Tak pozytywne opinie z ich strony dodają tylko wiatru w skrzydła i potwierdzają, że wykonałam kawałek solidnej pracy 🙂
„Turcja?! Spokojnie, wszystko wyjaśnię” to dokładnie taki e-book, jakiego brakuje osobom, które myślą o wyjeździe do Turcji, ale jeszcze nie wiedzą, czego się spodziewać. Autorka tworzy przewodnik, który jest jednocześnie niezwykle rzeczowy, konkretny i pozbawiony zarówno orientalizowania Turcji, jak i jej idealizowania. Zamiast powielać stereotypy, pokazuje kraj takim, jaki jest – różnorodny, żywy, pełen kontrastów, ale przede wszystkim przystępny i bezpieczny dla turystów, jeśli tylko wie się, jak się do podróży przygotować.
Już sam spis treści pokazuje, jak przemyślana i praktyczna jest to publikacja. Autorka prowadzi czytelnika krok po kroku: od zrozumienia realiów kraju, przez kwestie finansowe, pogodowe i kulturowe, po religię, zwyczaje oraz codzienność Turków. Wyróżnia ją ogromna dbałość o detale, które naprawdę robią różnicę przed pierwszym wyjazdem.
Kolejne rozdziały to zestaw praktycznych wskazówek: jak wybrać hotel, jak latać pierwszy raz, co spakować, jak ogarnąć transfer z lotniska, ubezpieczenie, internet, aplikacje, a nawet… jak czytać prognozy pogody, żeby nie zwariować. Autorka porusza też tematy, których zwykle brakuje w przewodnikach: zdrowie na wakacjach, apteczka, celne niuanse przy wyjeździe i powrocie, a także porady, kto pomoże Polakom w razie problemów w Turcji.
Cenną częścią e-booka jest też sekcja o Turcji poza hotelem, o tym, co zobaczyć, co zjeść, jak poruszać się lokalnym transportem, jak targować się na bazarze czy jak wygląda wizyta w tureckim domu. To świetny zestaw inspiracji dla osób, które chcą doświadczyć czegoś więcej niż tylko all inclusive. Autorka zachęca, by wyjść poza resort i pokazuje, jak zrobić to bezpiecznie i świadomie.
Dodatkowo bardzo doceniam fragmenty dotyczące relacji z Turkami i wakacyjnych emocji. Są przemyślane i wyważone, idealne, by uniknąć rozczarowań czy fałszywych oczekiwań. Na końcu znajdziemy podstawy języka tureckiego, dzięki którym łatwiej wejść w kontakt z lokalnymi mieszkańcami.
Podsumowując: to e-book kompletny, przemyślany i wyjątkowo praktyczny. Idealny dla osób, które czują niepewność przed pierwszą podróżą, chcą być dobrze przygotowane i wycisnąć z wyjazdu maksymalnie dużo. Napisany z szacunkiem do kultury tureckiej i z empatią wobec turystów, którzy potrzebują konkretów, a nie marketingowych sloganów. Polecam z pełnym przekonaniem.
Magdalena Yıldırım
Centrum Języka i Kultury Tureckiej Lisan
Ta książka powinna być zadawana jako lektura obowiązkowa przed wyjazdem do Turcji. To vademecum wiedzy o tym, jak mądrze wybrać miejsce, hotel, a później lecieć świadomie, aby nie tylko patrzeć, ale przede wszystkim – widzieć.
Agata wykorzystała mocarny zestaw swoich umiejętności i wiedzy – zarówno o Turcji, jak i o turystyce. Tu nie ma banałów, nie ma ściemy, nie ma pięknych haseł rodem z katalogów. Jest natomiast ogrom rzetelnej wiedzy, w którą powinien być zaopatrzony każdy wybierający się do Turcji turysta.
Marta Knasiecka Instagram: @knasiecka
Właśnie skończyłam czytać książkę Agaty. Czyta się ją lekko i przyjemnie, a jednocześnie każde zdanie to konkretna, praktyczna wiedza — taka, której naprawdę potrzebują osoby jadące do Turcji po raz pierwszy, ale też ci, którzy wracają tam kolejny raz i chcą tę Turcję zrozumieć głębiej.
To nie są suche fakty. To opowieści od serca, od osoby, która mieszka tam od lat i zna ten kraj od podszewki.Sama mieszkałam w Turcji prawie rok i mogę śmiało powiedzieć, że dokładnie taką Turcję poznałam, taką pokochałam — i taką Agata oddała w swojej książce.
A do tego od 5 lat spędzamy w Turcji po kilka miesięcy rocznie, testując dziesiątki hoteli all inclusive — i z tej perspektywy mogę powiedzieć, że ta książka jest naprawdę bardzo przydatna dla każdego, kto wybiera się do Turcji na wakacje all inclusive.Książka jest napisana z tą samą lekkością i ciepłem, które lubię w tekstach Agaty na blogu.
Szczerze? Chciałabym móc przeczytać ją 15 lat temu, zanim wyjechałam na Erasmusa — wiele rzeczy byłoby po prostu prostszych 😃To przewodnik pisany doświadczeniem, emocjami i ogromną wiedzą. I jest w nim tyle serca, że trudno się od niego oderwać.
Ogromne gratulacje za wydanie książki — i polecamy ją całym sercem. To nie jest zwykła książka o Turcji. To książka, którą się czuje.
Rodzina Czesiów w Podróży (Youtube)
Zamiast podsumowania
Dziękuję za wszystkie wiadomości, pytania, reakcje i ciepło, które dostaję od Was od lat. Ta książka powstała dzięki Wam – Waszym pytaniom, rozmowom, rozterkom, historiom i temu, że od dwudziestu lat jestem tak blisko Waszych tureckich przygód.
Każde „Agata, jaka będzie pogoda?”, każde „czy to bezpieczne?”, każde „jak się ubrać do meczetu?” i każde „pomocy, mam rozwolnienie” – wszystkie te pytania znalazły odpowiedź między stronami tej książki.
Mam nadzieję, że będzie Wam towarzyszyć w samolocie, na plaży, na balkonie hotelowym – albo po prostu w zimowy wieczór w Polsce, kiedy będziecie marzyć o następnym wyjeździe.
📚 Książka już dostępna!
Tytuł: „Turcja?! Spokojnie, wszystko wyjaśnię”
Format: ePub (działa na telefonach, tabletach, komputerach, czytnikach)
Cena regularna: 119 zł
Cena promocyjna 79 PLN (na pewno do końca tego roku!)
Objętość: 74 000 słów, 40 rozdziałów, 4 części tematyczne
(Wersja PDF i drukowana pojawią się wkrótce — dam znać na blogu i w mediach społecznościowych!)
P.S.
Jeśli macie pytania o książkę — piszcie śmiało w komentarzach. A jeśli już ją przeczytacie i będziecie mieli ochotę podzielić się opinią — dajcie znać. Wasze słowa są dla mnie bezcenne (i pomagają innym zdecydować się na zakup).



