DLA SPRAGNIONYCH

Zima w pełni, niektórzy w Polsce nawet śniegiem zasypani (jak ja na przykład, przyznaję z dumą i radością), ale trzeba przyznać, że wyskok pod prawdziwie grzejące słoneczko przydałby się. Jak nie da rady, pozostaje się dogrzewać wirtualnie, co niniejszym czynię. Przy okazji nadrobię zaległości – już dawno na blogu nie było żadnego tłumaczenia rozkosznych tureckich piosenek, prawda?

Piosenka poniższa idealnie nadaje się na zimę dla stęsknionych turkomanyaków. Śpiewa ją mężczyzna, więc:
1) Panie mogą sobie wmawiać, że dokładnie to samo, co on śpiewa, myśli ich turecki adorator (animator tudzież kelner z Riwiery)
2) Panie mogą śpiewać wraz z panem, kiedy tęsknią i czują się samotne
3) Panów oczywiście także zapraszamy do śpiewania, tym bardziej, gdy tęsknią i czują się samotni.

Autorem piosenki jest nijaki Erkut Taçkin, jeden z Królów tureckiego rock and rolla w latach 60. W tamtych dawnych czasach wyglądał tak:

Piosenkę polecam do tak zwanego wrycia na blachę wszystkim związanym uczuciem z reprezentanem/reprezentantką Turcji. Przyda się po pierwsze, jako znakomita forma nauki tureckiego (proste, a przy tym ważne, powiedziałabym, kluczowe słownictwo, wolne tempo piosenki, dobra dykcja piosenkarza – łatwo przyswoić). Po drugie zdanka i zwroty będzie można wykorzystać w korespondencji sms-owej tak przecież popularnej wśród ofiar sezonu 2009, czy też 2008, a może i wcześniejszych 🙂

A teraz już na serio:
Z piosenki możemy się nauczyć raz i na zawsze czasu teraźniejszego (Şimdiki Zaman), szczególnie w pierwszej osobie, oraz pytań. Pytania w tureckim formułujemy tak jak i u nas, dodając znak zapytania do zdań oznajmujących albo/i dzięki sufiksowi, który ma sens podobny do naszego „czy”. Poniżej wytłumaczę na przykładzie.

No, to jedziemy: (piosenki można posłuchać tutaj)

Nereden geliyorum nereye gidiyorum
Skąd przychodzę dokąd zmierzam (Nereden – skąd, nereye – dokąd, Polonya’dan – z Polski, Turkiye’ye – do Turcji, i tak to wygląda z kierunkami)

Neredeyim ben bilmek istiyorum
Gdzie ja jestem – chcę wiedzieć (nerdeyim – gdzie ja jestem, ben – ja, istiyorum – od „istemek” chcieć).

Sevgiyi arıyorum güzele tapıyorum
Szukam uczucia, wypatruję piękna

İnsanmıyım ben bilmek istiyorum
Czy jestem człowiekiem, chcę wiedzieć (Insan – człowiek. Insanyım – jestem człowiekiem. Insan--yım – pytanie: czy jestem człowiekiem?)

Acılar çekiyorum gözyaşı döküyorum
Cierpię męki, kapie mi łza (gözyaşı – łza to bardzo pomocne słowo, warto zapamiętać)

Aşıkmıyım ben bilmek istiyorum
Czy jestem zakochany, chcę wiedzieć

Dağlara çıkıyorum yağmurda koşuyorum
Wchodzę na góry, biegam w deszczu

Delimiyim ben bilmek istiyorum
Czy jestem szalony, chcę wiedzieć (tu znów: deliyım – jestem szalony/a, deli-mi-yim – czy jestem szalony/a)

Şarkılar söylüyorum şiirler yazıyorum
Śpiewam piosenki, piszę wiersze

Ağlıyorum ben sevmek istiyorum
Płaczę, chcę kochać

Neredeyim ben insanmıyım ben
Gdzie jestem, czy jestem człowiekiem

Aşıkmıyım ben delimiyim ben
Czy jestem zakochany, czy jestem szalony (tak, my też się zastanawiamy)

Ağlıyorum ben sevmek istiyorum
Płaczę, chcę kochać

Sevmek sevmek bilmek istiyorum
Sevmek sevmek bilmek istiyorum
Kochać, kochać, wiedzieć chcę

Tyle piosenka. Urocza, prawda? Zaciekawionym polecam płytę Bosporus Bridges – Turkish Jazz Funk 1968-1978, na której utwór został zamieszczony. Zawiera dużo innych perełek w podobnym stylu. Czy czują się Państwo choć trochę rozgrzani, nie tyle piosenką, co Waszą reakcją na nią?

Miłego popołudnia życzę 😉

Picture of Agata

Agata

Od 20 lat mieszkam i pracuję w Turcji, w śródziemnomorskiej Alanyi. Jestem pilotką wycieczek, blogerką, youtuberką, pisarką, magistrem kulturoznawstwa. Dzięki mojej działalności tysiące Polaków zachwyciło się Turcją, pozbyło obaw i stereotypów o tym kraju... i finalnie: zachwycili się jej pięknem i różnorodnością!

0 komentarzy

  1. Ech, jak się robi taką pozę, chcę wiedzieć
    Taką rapującą pozę, chcę wiedzieć
    Gdzie noga, chcę wiedzieć
    Gdzie ręka, chcę wiedzieć
    Czy jestem szalona?

    😉

  2. Dziwna jest ta ironia, bo co jest takiego zabawnego w lowelasach z obsługi hotelowej w tureckich kurortach ???
    Przecież to jest zwyczajnie żałosne !

  3. współczuję takiego gustu… śmiać się z naiwności i głupoty Pań wzdychających do tych tureckich lowelasów, to już prędzej.

    1. Ja się śmieję ze wszystkich po równo, w tej notce ten śmiech jest wyraźny. A ty „Habibi” załamujesz ręce i starasz się zaznaczyć swoją wyższość. Każdy ma inne podejście do tematu, ja mój gust uważam za całkiem niezły, ale oczywiście masz prawo się z tym nie zgadzać – w końcu czytasz bloga od tak dawna! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subscribe to My Newsletter

Subscribe to my weekly newsletter. I don’t send any spam email ever!